reklama

Kante może zakończyć karierę w Chelsea

Kante może zakończyć karierę w Chelsea
Czy mogę zakończyć karierę w Chelsea? Oczywiście. Moja umowa z klubem jest ważna do 30 czerwca 2023 roku i mam nadzieję, że przede mną piękne sezony spędzone w tej drużynie. Nie żałuję, że przeniosłem się do Anglii. Z Leicester sięgnąłem po swoje pierwsze trofeum w karierze. W Chelsea spędziłem już trzy lata i w tym czasie zwyciężyliśmy w kilku rozgrywkach. Klub bardzo mi pomógł i wierzę w to, że powiększę jeszcze ten dorobek
N'Golo Kante za:Telefoot
reklama

Efektowna parada Szczęsnego po ładnej akcji Milanu

AC Milan prezentuje się naprawdę dobrze w meczu z Juventusem, ale gospodarze mają w bramce Wojciecha Szczęsnego! Co za parada!

Czy nie powinno być na odwrót?

Czy nie powinno być na odwrót?

Niespodziewana fucha Mandzukicia w hicie Serie A ;)

Niespodziewana fucha Mandzukicia w hicie Serie A ;)
reklama

Vuković wyjaśnił, dlaczego nie stawiał na Carlitosa

Vuković wyjaśnił, dlaczego nie stawiał na Carlitosa
Na początku tego sezonu Carlitos był numerem jeden na „dziesiątce”. Zagrał w meczach pucharowych z Europą FC. Dał nam dużo, bo w rewanżu zdobył dwie bramki. Później graliśmy z KuPS i w rewanżu wypadł bardzo słabo. Po analizie gry Carlitosa uznaliśmy, że dla niego najlepsza będzie rola cofniętego napastnika. Człowieka, który ma obok siebie jeszcze jednego zawodnika. Po tym meczu na „dziesiątce” postawiliśmy na Waleriana Gwilię i w moim odczuciu to zatrybiło. Drużyna zaczęła lepiej funkcjonować i kontrolować to, co dzieje się na boisku. Grać lepsze mecze. Nastąpiła po prostu naturalna rywalizacja o miejsce w składzie. Sandro Kulenović wygrywał ją ze słabo wyglądającym w tamtym momencie Jarosławem Niezgodą. A Gwilia - z Carlitosem. Wiadomo, że mógłby być też opcją na pozycji numer „dziewięć”. Jestem rozsądnym człowiekiem i nie pozwoliłbym sobie na grę emocjami oraz szkodzenie przez to klubowi.
Aleksandar Vuković za:Cafe Futbol

Ciężko będzie dogonić The Reds

Ciężko będzie dogonić The Reds

Starcie Gomeza ze Sterlingiem w końcówce meczu

Joe Gomez skorzystał ze swoich warunków fizycznych i dość łatwo poradził sobie z byłym zawodnikiem "The Reds"
reklama