Zmierzch Cristiano Ronaldo?

Była 55. minuta meczu Juventus – AC Milan, kiedy Maurizio Sarri zdecydował się na dokonanie zmiany. Ku zaskoczeniu wszystkich zasiadających przed TV i na Allianz Stadium boisko opuścił Cristiano Ronaldo. Portugalczyk rozgrywał koszmarne zawody, a po zejściu z murawy był obrażony na cały świat, kipiał ze złości i błyskawicznie udał się do szatni.

Postawa, która zepchnęła na drugi plan gola Dybali i interwencje polskiego bramkarza

Wynik klasyku Serie A, piękna akcja Dybali zakończona bramką i fantastyczne parady Wojciecha Szczęsnego miały w tamtej chwili dla wszystkich drugorzędne znaczenie, bowiem na tapet trafiło zachowanie 34-latka, które było nie na miejscu, a wielu obserwatorów uznało je za skandaliczne.

CR7 nie tylko ciskał mocne słowa pod adresem trenera mistrza Włocha, nie podając mu ręki, ale nawet nie skierował wzroku w stronę ławki rezerwowych. Po chwili zniknął w tunelu prowadzącym prosto do szatni, a następnie odjechał ze stadionu, nie czekając na końcowy gwizdek. Czy były piłkarz Realu Madryt miał prawo tak postąpić? Czy należy go potępiać, a może powinno mu się ten czyn puścić płazem?

Zdania co do tego są podzielone. Jedni uważają, że należało go za to srogo ukarać, a inni, że tak naprawdę nic wielkiego się nie stało.

Zagorzali krytycy

Antonio Cassano, były piłkarz m. in. Realu Madryt, AS Romy czy też Interu Mediolan, był oburzony zachowaniem Portugalczyka i w bardzo mocnych słowach zrugał go w programie „Tiki Taka”, emitowanym przez TV „Mediaset”.

– Nie można opuścić stadionu przed końcem meczu, bo jest jeszcze kontrola antydopingowa. Kiedyś musiałem pilnie wracać na stadion, bo inaczej groziła mi dwuletnia dyskwalifikacja.

W podobnym tonie wypowiedział się znany włoski szkoleniowiec, Fabio Capello, w rozmowie z portalem „Sky Sports Italia”:

– Fakt, że nie usiadł na ławce i mówił brzydkie słowa w kierunku Sarriego nie jest dobrym obrazem. Trzeba być mistrzem także przy zmianie. Nie jest teraz w formie. Prawda jest taka, że nie przedryblował rywala od trzech lat. Pamiętam jak zostawiał piłkarzy za plecami. Teraz tego nie robi, w przeciwieństwie do Douglasa Costy i Dybali.

73-latek pochwalił też Sarriego, który zdecydował się na bardzo śmiały ruch:

– Trzeba mieć odwagę. Dzięki tej zmianie wygrał mecz. Portugalczyk musi uszanować decyzję i udowodnić, że jest mistrzem także wtedy, gdy sprawy nie idą po jego myśli. Jeśli byłbym Sarrim, potępiłbym jego zachowanie w szatni. Powiedziałbym, że musi szanować kolegów, a ja go zdjąłem tylko dlatego, że chciałem wygrać mecz.

Żarliwi obrońcy

Nieco odmienne zdanie od Włochów ma Jerzy Engel, były selekcjoner reprezentacji Polski, który w rozmowie z serwisem „TVP Sport” stwierdził:

– Są piłkarze, których się nigdy nie ściąga, bo nawet w ostatniej sekundzie mogą przesądzić o wyniku. Ronaldo jest takim zawodnikiem. Sarri dokonał świetnej zmiany, bo Dybala wszedł i strzelił zwycięskiego gola. Jednocześnie wpędził się tą zmianą w kłopoty.

W obronie CR7 zdecydowanie stanął bramkarz mistrza Włoch, Wojciech Szczęsny, w trakcie rozmowy z klubą TV:

– Myślę, że to normalne, kiedy mistrz musi zejść z boiska, to jest trochę zdenerwowany. Wszyscy znamy osobowość i umiejętności Cristiano i jesteśmy pewni, że kiedy wróci po przerwie w rozgrywkach, będzie czuł się lepiej, ponieważ w ostatnich tygodniach miał pewne problemy fizyczne, i że będzie robił różnicę, jak zawsze. Czy wrócił do szatni po meczu? Czy to jest poważne pytanie? Panowie, facet miał problemy fizyczne i przez ostatnie tygodnie nie był w stanie trenować na 100 procent. To normalne, że irytuje się, kiedy jest zmieniany, ale z pewnością wróci w zdecydowanie lepszej formie, tak jak zawsze i będzie miał kluczowy wkład w nasze wyniki w decydującej fazie sezonu.

Trener Juve bagatelizuje całą aferę i zwala wszystko na… kontuzję

Do całej sytuacji odniósł się również Maurizio Sarri podczas pomeczowej konferencji prasowej, który wytłumaczył przeprowadzenie zmiany:

– Musimy podziękować Ronaldo, bo poświęcił się, by być z nami w trudnej dla siebie sytuacji. Zrobił wszystko, co możliwe, aby zagrać, ale widziałem, że nie było dobrze i uznałem, że najlepiej będzie go zmienić. To naturalne, że zawodnik jest zirytowany, schodząc z boiska, gdy tak ciężko pracował, by zagrać. Od miesiąca ma mały problem z kolanem. Na treningu narzekał, że boli go więzadło boczne. Z powodu treningów i meczów z dużą intensywnością prowadzi to do zachwiania równowagi oraz uszkodzenia mięśni łydek i ud. Ma to wpływ na jego występy, przez co obecnie nie jest w najlepszej formie. Jako trener jednak bardziej bym się martwił, gdyby nie był zirytowany z powodu zmiany.

Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że włoski trener zdejmując Portugalczyka z boiska już w tak wczesnej fazie spotkania miał wielkie „cojones” i wysłał światu wiadomość, że CR7 wcale nie jest nietykalny. To trener ustala, co jest dobre dla drużyny w danej chwili. Jak się potem okazało, decyzja włoskiego szkoleniowca okazała się być ze wszech miar słuszna, ponieważ to zmiennik CR7, Paulo Dybala, został bohaterem spotkania, strzelając bramkę dla „Starej Damy” na wagę skromnej wygranej 1:0.

Reguła czy przypadek?

Wracając do Ronaldo trudno sobie przypomnieć, aby kiedykolwiek wcześniej Portugalczyk schodził z boiska tak wcześnie i w takich okolicznościach. Owszem, CR7 przez całą swoją karierę był zmieniany, ale tylko 10 razy i w większości przypadków wynikało to z kontuzji lub tuż przed końcem meczu, kiedy wynik był już dawno ustalony, a pięciokrotny zdobywca „Złotej Piłki” miał jakiegoś gola na koncie!

Teraz okoliczności były zgoła odmienne i dogłębnie analizowane we włoskich mediach. To zejście z boiska musiało być dla niego wielkim upokorzeniem. Spotkało go to dopiero 4. raz w barwach Juventusu po rozegraniu 44 spotkań! Jednak 2 wcześniejsze nie budziły żadnych kontrowersji, ponieważ odbywały się w końcowych fragmentach meczów, gdy wynik był już rozstrzygnięty. Co ciekawe, Portugalczykowi przypadł ten niechlubny zaszczyt już 2. mecz z rzędu w odstępie zaledwie kilku dni! W spotkaniu Ligi Mistrzów z Lokomotivem Moskwa (wygrana Juventusu 2:1) w 82. minucie przy rezultacie 1:1 zastąpił go również Paulo Dybala.

Nieco inaczej do całego zamieszania z CR7 podszedł Zbigniew Boniek. Prezes PZPN w mediach społecznościowych wstawił prześmiewczego tweeta:

Raczej obędzie się bez kar, ale Ronaldo czeka poważna rozmowa

Zdaniem „La Gazzetty dello Sport” Juventus nie zdecydował się na wyciągnięcie konsekwencji wobec Portugalczyka. Cała sprawa ma zostać rozwiązana bez medialnego szumu w zaciszu gabinetów klubowych, gdzie na spotkaniu mają się stawić CR7 wraz z Pavlem Nedvedem, wiceprezydentem klubu i Fabio Paraticim, dyrektorem sportowym ekipy z Turynu.

Całej pikanterii zajścia ze schodzącym CR7 dodaje fakt, że gdy opuszczał murawę, to puściły mu nerwy i skierował wulgarne epitety w języku portugalskim w stronę Maurizio Sarriego. Specjaliści od ruchu warg szybko zajęli się analizą słów, które padły z jego ust. Miały one brzmieć:

– Ty Skur*****. Pier*** się, piep** się.

Włoski dziennikarz, Giovanni Guardala pracujący dla „Sky Sports” opisał całe zajście:

– Odwrócił się w kierunku ławki i powiedział kilka słów po portugalsku. Z pewnością nie były to słowa szczęścia.

Schyłek CR7 coraz bliżej?

Trudno nie zgodzić się z argumentem, że na wizerunku Cristiano Ronaldo pojawiła się poważna rysa. W tej chwili ciężko stwierdzić, czy rzeczywiście kontuzja była prawdziwym powodem zejścia Portugalczyka w klasyku włoskiej Serie A, czy też może słaba forma w ostatnich tygodniach. Okazuje się jednak, że sprawa ma drugie dno.

Fernando Santos, selekcjoner reprezentacji Portugalii, podczas konferencji prasowej przed meczem z Litwą w el. Euro 2020 wypalił, że najlepszy strzelec w historii „Seleção das Quinas” (95 goli – przyp. red.) wybiegnie w pierwszej „11”:

– Gdyby nie był gotów do gry, nie powoływałbym go. Każdy lubi mówić i spekulować o Ronaldo, bo to najlepszy piłkarz na świecie. Gdyby chodziło o jakiegokolwiek innego zawodnika, nie byłoby takiego zamieszania. Cristiano jest zdrowy i zagra z Litwą.

Jakże różni się ta wypowiedź od Maurizio Sarriego, który kilka dni temu mówił zupełnie co innego o sytuacji zdrowotnej portugalskiej gwiazdy.

Odkładając już na bok tę kwestię, nie ulega jednak żadnych wątpliwości, że Portugalczyk aktualnie znajduje się w bardzo słabej formie i notuje najgorszy start w ligowych rozgrywkach od 2006 roku! Zaledwie 6 goli i 2 asysty w 14 meczach są tego dobitnym przykładem. Wpływ na nagłe załamanie dyspozycji Portugalczyka może mieć jego wiek. Ronaldo młodszy już przecież nie będzie. Obecnie ma na karku 34 lata, a jego fizyczne ograniczenia zdają się być czymś zupełnie naturalnym. Oczywiście wciąż jest fenomenem, ponieważ już od kilkunastu lat bezustannie utrzymuje się na futbolowym szczycie. W końcu jednak istnieje ryzyko, że jego organizm odmówi posłuszeństwa i powie: „stop”. Zdaje się, że właśnie teraz możemy obserwować powolny zmierzch Portugalczyka. Jeszcze kilka lat temu schodzenie Cristiano Ronaldo w 2. meczach z rzędu przy nierozstrzygniętym wyniku było wręcz czymś nie do pomyślenia. Wygląda na to, że CR7 będzie to spotykało coraz częściej. Najlepiej w tym wypadku byłoby dla niego, aby szybko się pokajał, przyjął to na klatę, jak prawdziwy mężczyzna, a nie mazgaj, który obraża się na wszystkich wokół i zamyka w swoim świecie. Taka postawa z pewnością wyjdzie mu tylko na dobre i sprawi, że w dalszym ciągu będzie darzony jeszcze większym szacunkiem i stanie się na boisku wzorem do naśladowania dla rzeszy nowych fanów.

 

Dominik Lenart

reklama

Maurizio Sarri główkuje, jak naprawić Cristiano Ronaldo

Maurizio Sarri główkuje, jak naprawić Cristiano Ronaldo

Prezes Wisły Kraków wytłumaczył, dlaczego zatrudnił Artura Skowronka

Prezes Wisły Kraków wytłumaczył, dlaczego zatrudnił Artura Skowronka
Decyzja o zmianie trenera była w naszym przekonaniu konieczna. Niezbędna do tego, by dalej realizować strategię klubu. Przyjście Artura Skowronka wpisuje się idealnie w nasz pomysł na tę drużynę. To trener, który ma doświadczenie w wychodzeniu z trudnych sytuacji, a do tego odpowiednie zaplecze merytoryczne, o czym już się przekonaliśmy w trakcie rozmów. Ze wszystkich kandydatów, którzy byli rozważani, trener Skowronek zaprezentował najlepszy plan odbudowy Wisły i jej pozycji w lidze.
Piotr Obidziński (prezes Wisły Kraków) za:sport.pl

Wielki jubileusz ekipy Garetha Southgate'a

Wielki jubileusz ekipy Garetha Southgate'a
reklama

Trener rewelacyjnego beniaminka La Liga przedłużył z klubem kontrakt

Trener rewelacyjnego beniaminka La Liga przedłużył z klubem kontrakt

Matthaus: ''Nie ma lepszego rozwiązania niż powrót Guardioli do Bayernu"

Matthaus: ''Nie ma lepszego rozwiązania niż powrót Guardioli do Bayernu
Jeśli Bayern chce grać w oparciu o utrzymywanie się przy piłce, to nie ma lepszego rozwiązania niż Guardiola. Gdyby wrócił, byłoby to zwycięstwo i klubu i całej ligi.
Lothar Matthaus za:goal.com

Najlepszy współczesny piłkarz, z którym zagrałby Pele

Najlepszy współczesny piłkarz, z którym zagrałby Pele
Messi jest utalentowany, dobrze asystuje, podaje, strzela gole, drybluje... Gdybyśmy grali razem, to rywale musieliby się martwić o dwóch graczy, a nie tylko jednego. Messi to obecnie najbardziej kompletny gracz na świecie.
Pele za:goal.com
reklama