Nordycki kopciuszek zszokował całą Europę!

Jedną z największych rewelacji w kwalifikacjach do przyszłorocznego turnieju finałowego mistrzostw Europy był kraj, który kojarzy się raczej ze sportami zimowymi m. in. biegami i skokami narciarskimi czy też hokejem, a nie z piłką nożną. Reprezentacja Finlandii dokonała spektakularnego wyczynu i po raz pierwszy w swojej 108-letniej historii wywalczyła awans na Euro!

Kadra prowadzona przez Markku Kanervę potrafiła w trudnej grupie eliminacyjnej J w pokonanym polu zostawić ekipy Grecji, Bośni i Hercegowiny, Armenii i Liechtensteinu. Lepsi od „Suomi” (18 punktów w 10 meczach) okazali się tylko Włosi, którzy zdominowali rywalizację, zdobywając komplet 30 oczek.

Finlandia w swoich meczach była bezkompromisowa. Nie zanotowała ani jednego remisu, odnosząc 6 zwycięstw i 4 razy schodząc z boiska na tarczy.

Sukces teamu „Puchaczy” miał kilku ojców wygranej. Poniżej przedstawiam największe postacie, które się do niego przyczyniły oraz garść faktów związanych z pierwszym awansem na jakikolwiek turniej finałowy ME czy też MŚ!

„Pukki Party” po awansie

Najlepszy snajper reprezentacji, Teemu Pukki, dźwigał na swoich barkach cały zespół. Napastnik Norwich City zapisał się złotymi zgłoskami w fińskim folklorze, pieczętując awans "Suomi" na ME 2 golami w wygranym 3:0 starciu z Liechtensteinem. W całych eliminacjach 29-latek prezentował wyborną formę, strzelając jak na zawołanie. W sumie uzbierał aż 10 trafień i tylko 3 piłkarzy: Harry Kane (12), Cristiano Ronaldo (11) i Eran Zahavi (11) mogło się pochwalić większą liczbą bramek. W sumie fiński snajper ma na koncie w tym sezonie już 13 goli w 18 meczach, licząc wszystkie rozgrywki. W barwach „Suomi” Pukki trafiał do siatki już 25 razy i goni legendę fińskiej piłki, Jariego Litmanena (32).

W ubiegły piątek (15.11.2019 r.) tuż po zakończeniu spotkania z Liechtensteinem świętowanie rozpoczęło się na dobre. Wszyscy kibice poszli fetować historyczny awans na oficjalną imprezie pt: „Pukki Party” organizowaną przez Norwich City, która odbywała się w Apollo Live Club w Helsinkach. Fani prezentowali koszulki z napisami „No Pukki, no Party”, a motywem przewodnim zabawy były również alkoholowe koktajle tematyczne i tzw. „pop up shopy”, czyli sklepy tymczasowe związane z tym wydarzeniem.

Nordycki kraj w euforii

Paradoksem historycznej chwili dla fińskich piłkarzy jest fakt, że poprzednie pokolenie pomimo posiadania w swoich szeregach wielu wybitnych zawodników – Jari Litmanena, Samiego Hyypii, Mikaela Forssella, Jussi Jääskeläinena czy też Romana Emerenki – nie było w stanie wywalczyć ani razu awansu na żaden duży turniej!

Kraj liczący około 5,5 mln ludzi dotychczas był znany z sukcesów w innych dyscyplinach sportowych. Wystarczy chociażby wspomnieć o hokeistach (aktualnych mistrzach świata!), znakomitych oszczepnikach (Tero Pitkämäki), kierowcach rajdowych (Tommi Mäkinen) czy też byłych świetnych skoczkach narciarskich (Mattim Hautamäkim czy też Jannie Ahonenie).

Tuż po końcowym gwizdku w historycznym spotkaniu z Lichtensteinem istne szaleństwo zaczęło się już na murawie stadionu Telia 5G-Areena w Helsinkach.

Później feta przeniosła do szatni piłkarzy, którzy nie kryli radości z wyjątkowej chwili.

To jednak nie wszystko, ponieważ huczna celebracja miała miejsce także na ulicach w stolicy kraju, gdzie zebrały się tłumy fanów przy okazji historycznego awansu na turniej finałowy. Nordycki kraj potrzebował aż 33 podejść, aby dostać się na ME bądź MŚ! Co ciekawe, jedyną reprezentacją, która musi dłużej czekać na promocję jest Luksemburg z aż 34 nieudanym próbami.

Dotychczas „Suomi” brali udział czterokrotnie w igrzyskach olimpijskich w latach 1912, 1936, 1952 i 1980. Najlepszym rezultatem było 4. miejsce na letniej Olimpiadzie w 1912 roku w Sztokholmie, kiedy to w meczu o brązowy medal ulegli Holandii 0:9.

Awans na Euro 2020 skomentował premier Finlandii, Antti Rinne, który na Twitterze po wygranej 3:0 z Liechtensteinem opublikował następujący wpis:

– Och, Finlandia jest, och Finlandia jest, och Finlandia jest w końcu w męskich mistrzostwach w piłce nożnej!

Nauczyciel ze szkoły podstawowej architektem sukcesu!

Warto również docenić pracę selekcjonera „Puchaczy”, Markku Kanervy. Urodzony w Helsinkach były obrońca reprezentacji samodzielnie piastuje funkcję trenera od grudnia 2016 roku, kiedy przejął kadrę z rąk zwolnionego Hansa Becke po koszmarnej passie 11 meczów z rzędu bez wygranej. We wcześniejszych latach był jego asystentem bądź tymczasowym szkoleniowcem nordyckiego zespołu. Kanerva postanowił wprowadzić modyfikację do systemu gry, zmieniając ustawienie z 1-4-5-1 na 1-4-4-2. Ta roszada okazała się być bardzo dobrym rozwiązaniem. Od startu Ligi Narodów we wrześniu 2018 roku Finlandia wygrała aż 11 z 17 spotkań, w tym grupę 2 w dywizji C nowo powstałych rozgrywek UEFA z dorobkiem 12 punktów.

55-latek postanowił wpuścić do zespołu trochę świeżej krwi. W kadrze oprócz starszych piłkarzy w osobie kapitana fińskiej kadry, 32-letniego pomocnika Tima Sparva czy też 31-letniego obrońcy, Paulusa Arajuuriego znalazło się również miejsce dla młodszych graczy takich jak np. 22-letni Fredrik Jensen i 24-letni pomocnicy: Jasse Tuominen i Glen Kamara.

Co ciekawe, selekcjoner ekipy „Puchaczy” jest nieznany poza ojczyzną i większość swojej kariery spędził w Finlandii, gdzie pracował przy reprezentacjach w różnych kategoriach wiekowych przez ostatnie 15 lat! Co więcej, jakiś czas temu był nauczycielem w szkole podstawowej. Awans na Euro 2020 z seniorskim zespołem  nie jest jego jedynym sukcesem w karierze szkoleniowej, ponieważ w 2009 roku doprowadził fińską młodzieżówkę po raz pierwszy w historii do udziału w ME U-21.

Kanerva po wywalczeniu promocji do finałów mistrzostw Europy, które odbędą się w przyszłym roku, w rozmowie z fińskimi reporterami był bardzo podekscytowany historycznym sukcesem nordyckiego kraju:

 – Była presja i bardzo wysokie oczekiwania. Gracze znieśli ją bardzo dobrze, a ja jestem niezwykle dumny z całego zespołu. Bardzo dziękuje wszystkim, którzy przyczynili się do naszej wspaniałej podróży i spełnienia marzenia pokoleniowego.

Teemu Pukki, najlepszy strzelec „Suomi” w eliminacjach, był w siódmym niebie tuż po historycznym spotkaniu z Liechtensteinem i chwalił selekcjonera (za BBC.com):

– Mieliśmy chwilę radości. Świętowaliśmy, to co osiągnęliśmy. Zasłużył na to. Wielu z nas jest z nim od czasów gry w reprezentacji U-21 i on wie, jak sprawić, abyśmy grali w naszą najlepszą piłkę nożną.

Główne powody historycznego wyczynu

Laurkę selekcjonerowi wystawił kapitan zespołu, Tim Sparv, który uważa, że znakomite wieloletnie relacje graczy z 55-letnim trenerem były głównym czynnikiem prowadzącym do sukcesu:

– Jest byłym nauczycielem, więc jest bardzo teoretyczny i spokojny w szatni. To otwarta osoba, która ponosi dużą odpowiedzialność za piłkarzy, co nam bardzo odpowiada. Często nas pyta, czy chcemy coś zmienić. W środowisku piłkarskim funkcjonuje już od dłuższego czasu i bardzo dobrze zna wielu zawodników z drużyn młodzieżowych.

W obecnej kadrze znajduje się aż 5 piłkarzy, którzy pracowali z Kanervą w 2009 roku, kiedy to zespół U-21 awansował pod jego wodzą na turniej finałowy MME.

Sparv podkreśla, że bardzo ważnym elementem, który pozwolił wywalczyć promocję na Euro 2020 jest także szczelna formacja defensywna, która w aż 6 meczach zachowała czyste konto! Zdyscyplinowany team w sumie stracił tylko 10 goli w 10 meczach.

Kapitan „Suomi” w rozmowie z portalem „theguardian.com” wskazuje także inny czynnik, który przyczynił się do sukcesu: 

– Mamy trenerów i kadrę trenerską, którzy stworzyli dla nas naprawdę dobre warunki do pracy, naprawdę bezpieczne środowisko dla młodszych zawodników, w którym mogą podjąć jeszcze więcej ryzyka na boisku.

Z kolei Topias Kauhala, fiński dziennikarz pracujący dla sportowego magazynu „ELMO” skomentował w wyjątkowy sposób epickie wydarzenie w historii nordyckiego kraju:

– Po tylu latach, kiedy Finlandia musiała przechodzić trudne chwile jako drużyna narodowa, ludzie mają teraz łzy w oczach, nawet dorośli mężczyźni. To coś, czego nigdy wcześniej nie widziałem w fińskim futbolu, płacz ze wszystkimi w tych wyjątkowych chwilach emocji. To jest ten moment życia.

Geniusz środka pola

Warto pochylić się również nad jeszcze innym piłkarzem ekipy z dalekiej Północy bez którego awans również nie byłby możliwy. Cichym bohaterem całych eliminacji był Glen Kamara, 24-letni czarnoskóry, defensywny pomocnik urodzony w fińskim Tampere, ale mający również obywatelstwo Sierra Leone. Na co dzień gra w Glasgow Rangers, gdzie pod skrzydłami Stevena Gerrarda robi systematyczne postępy. W kadrze „Suomi” jest mózgiem środka pola, przez którego przechodzi niemal każda akcja. To on jest wiodącą postacią linii pomocy, a przez fińskich fanów jest porównywany nawet do Xaviego i Sergio Busquetsa.

Oto niektóre z komentarzy:

– Glen Kamara wygląda na absolutny talent. Dziś absolutnie kontroluje całą linię pomocy. To prawda, to tylko Liechtenstein, ale Kamara prawdopodobnie był najlepszym zawodnikiem na boisku.

– Glen jest wybitny. Pomocnik Rangers FC wnosi do gry Finlandii tak dużo pozytywnej energii.

Spekuluje się, że już w styczniu może opuścić Ibrox Park. Jego usługami jest zainteresowanych wiele angielskich klubów na czele z Bournemouth, Crystal Palace, Brighton i Leeds United. Obecnie jest wyceniany na 8 mln euro, a do Rangers FC przychodził z Dundee niespełna rok temu za symboliczną kwotę w wysokości zaledwie £50,000!

Ogromny skok w rankingu FIFA w ciągu zaledwie 3 lat

Zaledwie 3 lata temu Finlandia plątała się gdzieś blisko 100. miejsca w rankingu FIFA. Udany start w pierwszej edycji Ligi Narodów i znakomite kwalifikacje do Euro 2020 szybko ten stan rzeczy zmieniły. Obecnie zespół „Puchaczy” zajmuje już 55. miejsce na świecie i po raz pierwszy w historii pojedzie na mistrzostwa Starego Kontynentu. Zespół Markku Kanervy w krótkim czasie dokonał niesamowitego progresu. Napisał w swojej 108-letniej historii piękny rozdział, zupełnie nieoczekiwany, ale i całkowicie zasłużony. Występy w ME rozpoczynających się 12. czerwca przyszłego roku będą dla fińskich piłkarzy przygodą życia, która z pewnością pozostanie na długo w ich pamięci, bez względu na końcowy wynik.

 

Dominik Lenart

reklama

Były piłkarz Lecha Poznań wywalony z IV-ligowego klubu!

Były piłkarz Lecha Poznań wywalony z IV-ligowego klubu!

Dziennikarz Polsatu Sport zdradził szokujące zachowanie właściciela firmy od trawy na PGE Narodowym

Dziennikarz Polsatu Sport zdradził szokujące zachowanie właściciela firmy od trawy na PGE Narodowym

Trenerzy, którzy pracowali zarówno w Chelsea, jak i Tottenhamie

Trenerzy, którzy pracowali zarówno w Chelsea, jak i Tottenhamie
reklama

"The Special One" i jego obietnica sprzed lat :P

Plan Jose Mourinho na dalszą karierę Pochettino na ławce trenerskiej :P

Plan Jose Mourinho na dalszą karierę Pochettino na ławce trenerskiej :P

Taktyka Tottenhamu pod wodzą Jose Mourinho ;)

Taktyka Tottenhamu pod wodzą Jose Mourinho ;)
reklama