Nastoletnie objawienie Bayernu Monachium

Bohaterem dwóch ostatnich meczów Bayernu Monachium został piłkarz o imieniu Joshua. Większości futbolowych fanów od razu na myśl przychodzi nazwisko Kimmicha, prawego obrońcy mistrza Niemiec. Nie będzie to jednak tekst o nim, tylko o jego imienniku, Zirkzee, który najpierw z Freiburgiem, a potem z Wolfsburgiem utrzymał Bawarczyków w grze o mistrzostwo Niemiec!

Debiut jak ze snów

18-letni Holender na długo zapamięta swój pierwszy mecz ligowy w seniorskim zespole. 18 grudnia 2019 roku Bayern męczył się niemiłosiernie na Schwarzwald-Stadion w 16. kolejce Bundesligi z ekipą z Fryburga. Wszystko wskazywało na to, że mecz skończy się remisem 1:1. Zegar wskazywał właśnie 92. minutę, kiedy Hans-Dieter Flick postanowił przeprowadzić zaskakującą zmianę. Na murawie za Philippe Coutinho pojawił się absolutny debiutant w rozrywkach ligowych – Joshua Zirkzee. Po chwili Serge Gnabry fantastycznie podał do młodego Holendra, który po kilkudziesięciu sekundach mógł cieszyć się z gola i od razu utonął w objęciach doświadczonych kolegów. Jego bramka była punktem zwrotnym. 180 sekund później Gnabry przypieczętował wygraną Bayernu 3:1.

Zaledwie trzy dni później, w sobotę, Bawarczycy chcieli efektownie zakończyć 2019 rok w meczu kończącym zmagania ligowe przed przerwą zimową, z drużyną „Wilków” (aż 9 wygranych w ostatnich 10 grach). Mistrzowie Niemiec po raz kolejny przeżywali katusze, a piłka za nic nie chciała wpaść do bramki rywali. W 83. minucie na boisku zameldował się Zirkzee, ponownie zmieniając Coutinho. 120 sekund później Holender wpadł w pole karne i pewnym strzałem po podaniu Thomasa Muellera pokonał Koena Casteelsa, dając Bayernowi niezwykle cenne prowadzenie 1:0. W końcówce Gnabry ustalił rezultat spotkania na 2:0 po sprytnym zgraniu piłki głową przez Roberta Lewandowskiego.

Dwa ostatnie mecze Bayernu w kończącym się 2019 roku okazały się być niesamowitą mordęgą. W obu niespodziewanie przyćmił wszystkich genialny nastolatek pochodzący z Holandii. Trudno to sobie wyobrazić, ale w sumie Zirkzee spędził na murawie zaledwie 13 minut w Bundeslidze, oddając w tym czasie dwa celne strzały, które zamienił, jakżeby inaczej, na dwa gole!

Po meczu Hansi Flick, trener Bawarczyków postanowił skomentować kosmiczny wyczyn nastolatka:

– Zirkzee ponownie trafił do siatki po pierwszym dotknięciu piłki. Jestem z tego powodu bardzo szczęśliwy. Musimy bardzo uważać na niego, ponieważ życie toczy się dalej. To dobrze dla akademii i klubu, że taka młodzież jak on, może regularnie trenować z profesjonalistami.

Na niesamowite wejście nastolatka do Bundesligi zwrócił również uwagę Serge Gnabry w rozmowie z niemieckimi mediami, tuż po zakończeniu spotkania z Wolfsburgiem, nie szczędząc mu komplementów:

– On jest dobrym chłopakiem i piłkarzem, a także ma dobre oko do zdobywania goli. Z kolei Hansi dwukrotnie przeprowadził fantastyczną zmianę.

Zirkzee po dwóch błyskawicznych golach od razu zapisał się w historii Bundesligi, trafiając na sam jej szczyt, biorąc pod uwagę fakt, jak mało czasu potrzebował (zaledwie trzy minuty!), aby zdobyć swoje dwie pierwsze bramki w lidze naszych zachodnich sąsiadów!

Holender dzięki swojemu niesamowitemu wyczynowi został również trzecim najmłodszym strzelcem gola dla Bayernu w Bundeslidze (w wieku 18 lat i 210 dni) po Roque Santa Cruzie (18 lat i 12 dni) i koledze z obecnej drużyny – Alphonso Davies'ie (18 lat i 135 dni) oraz liczącym najmniej wiosen Holendrem w historii ligi niemieckiej!

Poprzedni trener Bawarczyków, Nico Kovac, praktycznie nie zwracał uwagi na Zirkzee, mimo że miał go niemal pod nosem, w zespole rezerwowym, występującym na 3. ligowym szczeblu. Dopiero przyjście Hansi Flicka odmieniło sytuację 18-latka.

Ściągnięty za "grosze" z Holandii

Trudno oprzeć się wrażeniu, że Holender jest diamentem, który wymaga tylko oszlifowania. Ma bardzo dobre warunki fizyczne (193 cm wzrostu), które potrafi wykorzystywać za pomocą skutecznych uderzeń głową na bramkę rywali. 18-latek został sprowadzony do ekipy z Bawarii w sierpniu 2017 roku z akademii Feyenoordu Roterdam za jedyne 150 tys. €! Młodzian dotychczas występował w zespołach juniorskich monachijskiego giganta (od U-17, przez U-19 aż do rezerw). Co ciekawe w drugim zespole, FC Bayern II, w 14 ligowych występach, nie zdobył dotychczas ani jednej bramki w trwającym sezonie. Odrobinę lepiej wyglądają liczby Holendra w zespole Bayernu U-19 – jeden gol i jedna asysta w dwóch spotkaniach w bieżących rozgrywkach. Patrząc na liczby, jakie wykręcił w poprzedniej kampanii, należy dojść do wniosku, że jest to piłkarz, w którym drzemie spory potencjał. 12 bramek i 2 ostatnie podania dla zespołu do lat 19 w 14 grach oraz po cztery gole i asysty dla Bayernu II w 10 meczach uzupełniają jego dorobek. Jakby tego było mało to w 9 występach dla reprezentacji „Oranje” do lat 19 zdobył dotychczas aż 8 goli!

Skorzystał z rady Koemana

Joshua Zirkzee najlepiej czuje się na pozycji napastnika. Już będąc w akademii Feyenoordu Roterdam miał niebywałą łatwość w posyłaniu piłki do siatki. 33 trafienia w 27 meczach były wystarczającym powodem, aby zainteresowały się nim kluby z angielskiej Premier League, z Arsenalem i Manchesterem United na czele. Latem 2017 roku Ronald Koeman, były znakomity holenderski piłkarz i ówczesny trener Evertonu, przekonał nastolatka do wzięcia udziału w General CCE Cup, czyli młodzieżowym turnieju dla zespołów z całego świata. To właśnie tam Joshua dał próbki swojego nieprzeciętnego talentu, a potem jego kariera nabrała rozpędu. Postanowił odrzucić oferty z Anglii i wybrał ostatecznie grę dla Bayernu.

Swego czasu, Helmut Seitz, trener rezerw Bayernu, wskazał mocne strony Zirkzee po meczu z SV Schalding-Heining w rozmowie z „Kickerem”:

– Joshua to typ gracza, którego każdy stara się szukać na boisku, klasyczny napastnik. Dobrze rozpoznaje sytuacje i działa szybko.

Piłkarz urodzony w holenderskim mieście Scheidam, ale mający nigeryjskie korzenie, często jest porównywany do byłego snajpera reprezentacji „Oranje” – Pierre’a van Hooijdonka. Obu łączy pozycja napastnika, ta sama narodowość, podobny wzrost, a nawet fryzura. Co więcej, prezentują bliźniaczy styl gry i wykańczanie kolejnych akcji. Jakby tego było mało, to zarówno jeden, jak i drugi byli związani w przeszłości z Feyenoordem Roterdam.

W przyszłości zastąpi "Lewego"?

Rewelacyjny nastolatek Bayernu to wielki skarb, na który ekipa z Säbener Strasse powinna obecnie chuchać i dmuchać, aby w Monachium zapuścił korzenie na dłużej, a kto wie, może po kilku latach pięknie zakwitając. Z pewnością wymarzonym rozwiązaniem dla szefostwa zespołu z Bawarii byłoby, gdyby Holender w  przyszłości wszedł w buty Roberta Lewandowskiego. 18-latek powinien zatem zrobić wszystko, aby jak najbardziej zgłębić wszystkie tajniki rzemiosła piłkarskiego, które ma możliwość przekazać mu obecnie trzeci najlepszy strzelec w historii Bundesligi (221 goli! – przyp. red.). Dodatkowo na korzyść młodego diamentu Bayernu przemawia fakt, że posiada on nie tylko świetną technikę, doskonale czyta grę i łatwo potrafi wykańczać sytuacje, ale również to, że poprzez swoją mentalność, determinację i wolę walki znakomicie rozumie filozofię bawarskiego giganta wyrażaną w sformułowaniu „Mia San Mia”.

 

Dominik Lenart

reklama

Reakcja młodego kibica na zbicie piątki z Cavanim

I to jest właśnie piękno futbolu! :D

Przecież wszyscy wiedzą, że istnieje ;)

Przecież wszyscy wiedzą, że istnieje ;)

Courtois dostrzega różnice między systemami VAR w różnych rozgrywkach

Courtois dostrzega różnice między systemami VAR w różnych rozgrywkach
Jestem zwolennikiem VAR-u, ale moje doświadczenia z Ligi Mistrzów i Mistrzostw Świata są zupełnie odmienne od tych, których doświadczam w Hiszpanii. Rozumiem to, że chcą oddać ważniejsze zadania sędziemu na murawie, że nie zawsze chcą go poprawiać, jak to było w przypadku Lengleta i Varane'a. To przecież wszystko decyzja arbitra głównego. Pomimo tego wszystkiego, myślę jednak, że przy wielu okazjach VAR może pomóc. Cały system wystarczy odpowiednio nastroić.
Thibaut Courtois za:marca.com
reklama

Ancelotti na temat ewentualnego transferu Zlatana

Ancelotti na temat ewentualnego transferu Zlatana
Zlatan jest moim dobrym znajomym, ale w trakcie swojej kariery szkoliłem wielu topowych piłkarzy. Być może będę musiał do niego zadzwonić i zobaczyć, czy nie chciałby przeprowadzić się do Liverpoolu... Ale nie żeby tutaj grać!
Carlo Ancelotti za:Sky Sports

ŁKS mocno wietrzy szatnię w zimowym okienku

ŁKS mocno wietrzy szatnię w zimowym okienku

Ricardo Sa Pinto zwolniony z Bragi

Ricardo Sa Pinto zwolniony z Bragi
SC Braga poinformowała w oficjalnym komunikacie o zwolnieniu ze stanowiska pierwszego trenera Ricardo Sa Pinto. Portugalczyk był trenerem 8. drużyny obecnego sezonu Primeira Ligi od początku lipca tego roku. Mimo średniej postawy w krajowych rozgrywkach SC Braga prowadzona przez Sa Pinto wygrała swoją grupę w Lidze Europy i pewnie awansowała do fazy pucharowej. Nazwisko nowego trenera portugalskiego klubu ma zostać ogłoszone przed zakończeniem przerwy zimowej.
za:scbraga.pt
reklama