Jestem zawiedziony, że nie przyszedł do nas, bo według mnie tutaj miałby więcej radości z gry. To byłoby dobre dla niego, miasta i klubu. Miałby drużynę, która pomagałaby mu zdobywać bramki. Nie zamierzam jednak narzekać. Otwarcie powiedział, że gdyby wybrał grę w Bolonii to zrobiłby to dla mnie. Zdaję sobie sprawę, że w grę wchodzą inne czynniki, jak chociażby życie rodziny.