reklama

Prawdopodobny sposób rozstrzygnięcia Ligue 1

Prawdopodobny sposób rozstrzygnięcia Ligue 1
reklama

Damian Kądzior na dłużej w Dinamie Zagrzeb!

Damian Kądzior na dłużej w Dinamie Zagrzeb!

Szymon Marciniak nie lubi sędziować meczów Barcelony

Szymon Marciniak nie lubi sędziować meczów Barcelony
Nie są to łatwe osoby. Przez wiele lat byłem ciekawy, dlaczego nie dostaję do prowadzenia meczów Barcelony, chociaż dają mi coraz lepsze spotkania. Jak się okazało, Pierluigi Collina, który był wówczas szefem sędziów, dobrze wiedział, co robi. Wiedział, jakimi są zawodnikami i jakim ja jestem sędzią. Barcelona lubi arbitrów, którzy za wiele się nie odzywają. Nie oszukujmy się, to zespół, któremu wszystko zazwyczaj się układa i rzadko im nie idzie. Ale kiedy tak się zdarza, potrafią być nieprzyjemni. Kiedy dostałem pierwszy mecz Barcelony, było to słynne spotkanie z PSG, kiedy przegrali 0:4. Pomyślałem, że nie było żadnych trudnych decyzji i nie mają prawa mnie nie lubić. Suarez krzyczał do Tomka Listkiewicza, Neymar do mnie przy rzucie rożnym. Wyczułem niechęć, ale nie było dialogu. Dwa tygodnie później dowiedziałem się, że poprowadzę mecz ćwierćfinałowy Juventus-Barcelona, co było niezwykłym przeżyciem. Raczej UEFA stara się nie wysyłać nas do tych samych zespołów. Przed tym meczem Gerard Pique już w tunelu mówił mi „nie spodziewaliśmy się tu pana”. To znaczyło „szkoda, że tu jesteś, bo jesteś pechowy”. Wtedy zobaczyłem twarz zespołu, któremu nie idzie. Ich jakość jest trudna do opisania, szybkość gry, zamysł, inteligencja piłkarska. Jak im nie idzie, mają o wszystko pretensje. Płacz, marudzenie, osobiście tego nie cierpię.
Szymon Marciniak za:"Hejt Park" na Kanale Sportowym

Pochettino marzy o powrocie do Tottenhamu

Pochettino marzy o powrocie do Tottenhamu
To była niesamowita podróż, choć zakończyła się oczywiście w sposób, którego nikt nie chciał. Ale w głębi serca jestem pewien, że nasze drogi w przyszłości znów się skrzyżują. Od dnia, w którym opuściłem klub, moim marzeniem jest tam wrócić i spróbować dokończyć pracę, której nie zakończyliśmy. Byliśmy tak blisko zdobycia trofeów w Premier League oraz Lidze Mistrzów. Zatrzymaliśmy się, a ja nie mogę się doczekać, aby iść dalej. Jestem bardzo zmotywowany do rozpoczęcia nowego projektu. Ale Tottenham mam głęboko w sercu, chciałbym tam wrócić pewnego dnia, ponieważ ten klub i jego fani są wyjątkowi. Może nastąpi to za pięć lat, może za dziesięć. Ale zanim umrę, chcę ponownie dowodzić Tottenhamem i spróbować wygrać z nimi choć jeden tytuł. Chcę poczuć, co znaczy zdobycie trofeum razem z Tottenhamem. To byłaby okazja do odwdzięczenia się za miłość, którą kibice okazali nam od pierwszego dnia. To było niesamowite.
Mauricio Pochettino za:goal.com
reklama

Silvestre stawia Ronaldo nad CR7 i Messim

Silvestre stawia Ronaldo nad CR7 i Messim
Ronaldo był nie do powstrzymania. Nazywaliśmy go wtedy "El Fenomeno". Grałem przeciwko Lionelowi Messiemu, a w Manchesterze United występowałem razem z Cristiano Ronaldo. Ale on jest czymś innym pod względem szybkości. U Ronaldo Nazario wszystko jest na najwyższym poziomie. Cristiano ma trzy lub cztery sztuczki, których używa przez większość czasu, a "Ronnie" zawsze pokazywał coś innego. Wymyślał te rzeczy w trakcie gry, więc nie można było go zepchnąć do lewej lub prawej strony, ponieważ zawsze wydostawał się z tych sytuacji, bez względu na wszystko. Mógł strzelać z każdej pozycji. Czasem musiał grać w zasadzie na jednej nodze, a wciąż pokonywał obrońców w całej Europie.
Mikael Silvestre za:manutd.com

Niesamowity stadion na Węgrzech

Niesamowity stadion na Węgrzech
Na Pancho Arena występuje na co dzień Puskás Akadémia FC.

Rafał Gikiewicz pożegnał się z kibicami Unionu Berlin

Rafał Gikiewicz pożegnał się z kibicami Unionu Berlin
reklama