reklama

Henderson nie chciał prosić Messiego o koszulkę

Henderson nie chciał prosić Messiego o koszulkę
W zeszłym roku w pierwszym półfinale Ligi Mistrzów Barcelona wygrała z nami 3-0. Po raz pierwszy rywalizowałem wtedy na murawie z Messim. On jest niezwykle szybki. Myśląc o wykonywanym przez niego rzucie wolnym, nie mogę uwierzyć, że trafił do siatki. Umieścił piłkę w jedynym obszarze, którego nie mógł ochronić Alisson. Tempo, precyzja... Czy myślałem o tym, by zapytać go o koszulkę? Nie. Nigdy tego nie zrobiłem. Gdy byłem w Sunderlandzie, Roy Keane powiedział mi, że prosząc o czyjś trykot, wygląda to tak, jakbyś go podziwiał, a nie chciałem, by tak wyszło. Ostatecznie wróciłem do domu z koszulką Luisa Suáreza, który podarował mi ją przez to, że wcześniej graliśmy razem w Liverpoolu. Nie wiem, co zrobił z moją.
Jordan Henderson za:dailymail.co.uk
reklama

Rivaldo krytykuje politykę transferową Barcelony

Rivaldo krytykuje politykę transferową Barcelony
Do klubu przyszło kilku znanych piłkarzy, ale żaden nie pokazał pełni możliwości u boku Leo Messiego. Być może odpowiedzialność i presja były dla nich zbyt duże. Na pewno Barcelona musi przeanalizować swoje ruchy, bo transfery jej po prostu nie wychodziły. Wygląda na to, że nowi piłkarze są onieśmieleni obecnością Messiego. Klub powinien dokonać lepszej oceny osobowości zawodnika.
Rivaldo za:goal.com

Mourinho marzy o tytule mistrzowskim z Tottenhamem

Mourinho marzy o tytule mistrzowskim z Tottenhamem
Mam trzy trofea Premier League. Wolę myśleć o tym, że w przyszłości będę miał czwarte. Tęsknię za futbolem i za naszym światem. Myślę, że wszyscy za tym tęsknią. Piłka nożna jest częścią mojego świata. Musimy być cierpliwi. To walka, w której wszyscy musimy brać udział. Jeśli rozegramy pozostałe dziewięć meczów, będzie to dobre dla nas każdego z nas i dobre dla piłki nożnej oraz Premier League. Nie wiemy, co będzie dalej. Musimy czekać na odpowiednie pozwolenie, aby trenować w grupach i sprawdzić, czy możemy wrócić do normalnego poziomu. Jeśli będziemy grali za zamkniętymi drzwiami, chcę myśleć o tym, że tak naprawdę wcale tak nie będzie. Kamery oznaczają, że będą to oglądały miliony ludzi. Więc jeśli pewnego dnia wejdziemy na pusty stadion, wcale nie będzie on pusty.
Jose Mourinho za:Sky Sports

Prawdopodobny sposób rozstrzygnięcia Ligue 1

Prawdopodobny sposób rozstrzygnięcia Ligue 1
reklama

Damian Kądzior na dłużej w Dinamie Zagrzeb!

Damian Kądzior na dłużej w Dinamie Zagrzeb!

Szymon Marciniak nie lubi sędziować meczów Barcelony

Szymon Marciniak nie lubi sędziować meczów Barcelony
Nie są to łatwe osoby. Przez wiele lat byłem ciekawy, dlaczego nie dostaję do prowadzenia meczów Barcelony, chociaż dają mi coraz lepsze spotkania. Jak się okazało, Pierluigi Collina, który był wówczas szefem sędziów, dobrze wiedział, co robi. Wiedział, jakimi są zawodnikami i jakim ja jestem sędzią. Barcelona lubi arbitrów, którzy za wiele się nie odzywają. Nie oszukujmy się, to zespół, któremu wszystko zazwyczaj się układa i rzadko im nie idzie. Ale kiedy tak się zdarza, potrafią być nieprzyjemni. Kiedy dostałem pierwszy mecz Barcelony, było to słynne spotkanie z PSG, kiedy przegrali 0:4. Pomyślałem, że nie było żadnych trudnych decyzji i nie mają prawa mnie nie lubić. Suarez krzyczał do Tomka Listkiewicza, Neymar do mnie przy rzucie rożnym. Wyczułem niechęć, ale nie było dialogu. Dwa tygodnie później dowiedziałem się, że poprowadzę mecz ćwierćfinałowy Juventus-Barcelona, co było niezwykłym przeżyciem. Raczej UEFA stara się nie wysyłać nas do tych samych zespołów. Przed tym meczem Gerard Pique już w tunelu mówił mi „nie spodziewaliśmy się tu pana”. To znaczyło „szkoda, że tu jesteś, bo jesteś pechowy”. Wtedy zobaczyłem twarz zespołu, któremu nie idzie. Ich jakość jest trudna do opisania, szybkość gry, zamysł, inteligencja piłkarska. Jak im nie idzie, mają o wszystko pretensje. Płacz, marudzenie, osobiście tego nie cierpię.
Szymon Marciniak za:"Hejt Park" na Kanale Sportowym

Pochettino marzy o powrocie do Tottenhamu

Pochettino marzy o powrocie do Tottenhamu
To była niesamowita podróż, choć zakończyła się oczywiście w sposób, którego nikt nie chciał. Ale w głębi serca jestem pewien, że nasze drogi w przyszłości znów się skrzyżują. Od dnia, w którym opuściłem klub, moim marzeniem jest tam wrócić i spróbować dokończyć pracę, której nie zakończyliśmy. Byliśmy tak blisko zdobycia trofeów w Premier League oraz Lidze Mistrzów. Zatrzymaliśmy się, a ja nie mogę się doczekać, aby iść dalej. Jestem bardzo zmotywowany do rozpoczęcia nowego projektu. Ale Tottenham mam głęboko w sercu, chciałbym tam wrócić pewnego dnia, ponieważ ten klub i jego fani są wyjątkowi. Może nastąpi to za pięć lat, może za dziesięć. Ale zanim umrę, chcę ponownie dowodzić Tottenhamem i spróbować wygrać z nimi choć jeden tytuł. Chcę poczuć, co znaczy zdobycie trofeum razem z Tottenhamem. To byłaby okazja do odwdzięczenia się za miłość, którą kibice okazali nam od pierwszego dnia. To było niesamowite.
Mauricio Pochettino za:goal.com
reklama