Widać jego ogromne doświadczenie z boiska. Trener, który ma rozegrane spotkania na takim poziomie jak on, zawsze będzie miał przewagę nad teoretykami. Wyróżnia go charyzma. Kiedy zaczyna mówić, szatnia momentalnie milknie. Staramy się przyjmować do siebie jego uwagi. Z całym swoim sztabem pracują naprawdę ciężko, dużą wagę przykładają do analizy rywala i rozpracowania naszych przeciwników. Jeśli coś mu się nie podoba, to mówi ci to prosto w twarz. Nie owija w bawełnę. Ale też jeśli robisz coś dobrze - jest pierwszy do pochwał i podbudowania za dobrą grę. Na razie nie daliśmy my wielu argumentów, żeby mógł wybuchnąć. Szkoda tylko meczu z Sheffield Wednesday. Przegraliśmy, a mieliśmy sytuację żeby wyjść na prowadzenie i kontrolować to spotkanie,