Tomasz Włodarczyk twierdzi, że nowy selekcjoner reprezentacji Polski na pewno będzie z zagranicy. Kontrakt z PZPN został już podpisany. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby jutro ogłosić następcę Brzęczka. Umowa będzie obowiązywała do końca eliminacji mistrzostw świata 2022, czyli listopada tego roku. Potem kończy się kadencja Zbigniewa Bońka. Nowy prezes będzie mógł podjąć własną decyzję, co do przyszłości selekcjonera.