Czy bardzo zawiodłem się na Kamilu Wojtkowskim? Byłem w szoku. Wszyscy dookoła w klubie tak samo. Nikt, ani ja, ani włodarze klubu, ani inni zawodnicy, nie spodziewał się, że stanie się to, co się stało. Przykra sprawa. Chłopak popełnił duży błąd. Mam nadzieję, że wyciągnie wnioski. Musi się zmienić, bo jakby tak dalej miało to wyglądać, to myślę, że będzie miał bardzo ciężko nie tylko w piłce, ale przede wszystkim w życiu. Czy wysyłał niepokojące sygnały swoim zachowaniem? Nie, nie było żadnych sygnałów, które mogłyby zapowiadać taką historię. Niewątpliwie ma bardzo duże umiejętności. W Wiśle Kraków momentami wyglądał bardzo korzystnie, ale pojawiły się problemy, jakieś demony, które skierowały go w złą stronę. To trwało, nie służyło mu w karierze, w Jagiellonii też się nie przebił, ale cóż, już nie jest zawodnikiem klubu. Jednym nierozmyślnym zachowaniem doprowadził do rozwiązania kontraktu.