Zadzwonili do mnie z klubu, żeby zapytać, czy chcę Luisa Suareza. Zaśmiałem się i zapytałem: "Jesteście poważni? Szaleję za nim. Pozwólcie mi do niego zadzwonić". Powiedziałem mu: "Luis, posłuchaj. My musimy wygrywać, a ty przecież chcesz wygrywać".