Prezydent powiedział wszystko prasie, zamiast zadzwonić do mnie osobiście i powiedzieć mi, że mnie nie chcą. Dlaczego nie powiedzieli mi tego bezpośrednio? W momencie, w którym chcieli, żeby Leo został, zadzwonili do mnie, żebym go przekonał. Niech mi wyjaśnią, że mnie nie chcą, lub niech trener powie mi, że na mnie nie liczy, ponieważ chce innego rodzaju „dziewiątkę”. Ja jednak słowa Koemana, że na mnie nie liczy, zrozumiałem tak: „powiedzieli mi, żebym ci powiedział”, ponieważ po opuszczeniu trzech meczów przekazał mi później „jeśli jutro nie rozwiąże się twoja sytuacja, będę na ciebie liczył w spotkaniu z Villarrealem”. Widziałem, że nie ma tak dużej osobowości. W każdym razie nie była to kwestia trenera, tylko szło to z góry. Zawsze będę wdzięczny Barcelonie, ale mnie wykorzystano. Zdobycie tytułu z Atletico jest dużo trudniejsze niż z Barceloną. Moja żona i dzieci wiedzą, jak cierpiałem. Nie zapomnę do końca życia widoku moich dzieci cieszących się tym mistrzostwem. Moja żona płakała wraz ze mną podczas rozmowy wideo.