"Grosik" to jeden z moich ulubionych zawodników, jest mi szalenie przykro, ale trzeba być uczciwym. Zawodnicy doświadczeni i starsi są potrzebni tylko wtedy, kiedy są najlepsi. Jeśli nie gra, a Kamil nie grał trochę na własne życzenie, bo mógł zrezygnować z dwóch, trzech pensji i trafić do klubu, w którym byłby potrzebny. Ale on nie grał cały rok, więc nie wiem, jak mógłby nam pomóc na EURO. Zawodnik doświadczony, który nie gra – i nie mówię tu absolutnie o Kamilu – ciągnie czasem grupę w drugą stronę. Kamil chyba zdawał sobie sprawę z konsekwencji braku występów w WBA. W marcu dostał powołanie, bo trener chciał go zobaczyć i sprawdzić. Słyszałem opinię, że teraz "Grosik" mógłby się przydać na 20 minut. Nie przypominam sobie meczu, w którym wszedł w drugiej połowie i zmienił wynik. Zawsze był piłkarzem pierwszego składu. Mam do niego słabość, ale nie powiem, że trener postąpił nierozważnie.