Geri Pique to szalony gość. Podszedł do mnie, gdy leżałem na ziemi i czekałem aż Leo Messi wykona rzut wolny i zapytał: "Czy potrafisz sobie wyobrazić, że na Camp Nou dostajesz gin z tonikiem, jakbyś był na wakacjach?". Mam z nim dobre relacje.