reklama

Justek kontra Lipiński! Crossbar Challenge jakiego NIE WIDZIELIŚCIE | FANGOL.PL

Pojedynek, którego chyba nikt się nie spodziewał. ;)
źródło:youtube.com
reklama

A gdyby tak Polska...

A gdyby tak Polska...

Wiadomość polskiej policji przed Euro 2020

Wiadomość polskiej policji przed Euro 2020

Tomasz Hajto tłumaczy się ze słów o Piotrze Zielińskim

Tomasz Hajto tłumaczy się ze słów o Piotrze Zielińskim
Uczono mnie, że książkę zawsze trzeba czytać ze zrozumieniem, i ze zrozumieniem wypada także słuchać. Powiedziałem jedynie, że długość urlopu Piotra Zielińskiego na narodziny syna była za długa, nie krytykowałem faktu wyjazdu. Pojawienie się na świecie dziecka, nieważne zresztą - pierwszego, drugiego czy trzeciego - to fantastyczna chwila w życiu każdego człowieka. I każdy ma prawo cieszyć się takim momentem. Tyle że wyjazd ze zgrupowaniu od piątkowego wieczoru do środowego poranka to już przesada. I to wcale nielekka. Mamy do czynienia z zawodowym sportowcem, który przygotowuje się do bardzo ważnego turnieju. Zatem 48 godzin wolnego byłoby w pełni uzasadnione, pięciu dni nie jestem w stanie zrozumieć. Wyszło jednak na to, że lepiej odnosić się do komentarza Tomka Hajty niż do faktycznych problemów naszej reprezentacji. Byłem w o wiele gorszej, bardzo przykrej sytuacji, o której jednak nigdy nie chciałem mówić. Uważałem, że jest za bardzo intymna. Otóż kiedy grałem w Duisburgu, moja żona poroniła, będąc w drugiej ciąży. Konkretnie w trzecim jej miesiącu. Musiała później przejść poważną operację, istniało nawet zagrożenie życia. Chciałem być blisko małżonki w tak trudnym momencie i poprosiłem trenera o dwa dni wolnego. Usłyszałem jednak od szkoleniowca, że ktoś na taki poważny zabieg musi zarobić. I tym kimś jestem właśnie ja. Przyjąłem odpowiedź na klatę i przychodziłem na treningi. To był straszny moment, straciliśmy dziecko, moja żona naprawdę potrzebowała wsparcia. Narodziny są piękną chwilą i rozumiem, że Piotrek chciał kupić kwiaty i prezenty dla mamy, a synka przytulić. To naturalna sprawa. Uważam jednak, że 48 godzin absolutnie wystarczyłoby na celebrowanie radości z okazji powiększenia rodziny Zielińskich. Powrót na zgrupowanie dopiero w środę to w moim odczuciu dawanie pseudoalibi. Że niby atmosfera jest taka super, a trener tak bardzo wczuwa się w potrzeby zawodników.
Tomasz Hajto za:sportowy24.pl
reklama

Tak blisko...

Tak blisko...

Strzał ''Lewego'' z punktu widzenia gościa z telefonem

A więc tak to wyglądało... Nagranie pochodzi z konta ''Łączy nas piłka'' na Twitterze.

To Rybus wziąłby od Lewandowskiego

To Rybus wziąłby od Lewandowskiego
reklama