reklama

Zbigniew Boniek optymistycznie typuje wynik meczu z Anglią

Zbigniew Boniek optymistycznie typuje wynik meczu z Anglią
reklama

Łączy nas piłka śmieszkuje ze słynnego ''Basenu narodowego''

Łączy nas piłka śmieszkuje ze słynnego ''Basenu narodowego''

Brutalne podsumowanie reprezentacji Polski

Brutalne podsumowanie reprezentacji Polski
Pod wodzą Paulo Sousy kadra się nie rozwija, a wręcz przeciwnie - cofa się. Ale tutaj głównej winy wcale nie ponosi selekcjoner, a piłkarze. Macie jednego gracza światowej klasy. Wasza kadra nie ma żadnego klasowego defensywnego pomocnika. Grzegorz Krychowiak gra w klubie zupełnie inaczej. Ofensywny pomocnik? Szanuję Piotra Zielińskiego za to, co pokazuje w Napoli, ale w reprezentacji to zupełnie inny piłkarz. Reszta to w europejskiej skali przeciętniacy. Przy całym szacunku, większość piłkarzy występujących w Ekstraklasie to w skali europejskiego futbolu "kelnerzy". Pamiętam, jak za czasów Leo Beenhakkera zrobiliśmy zgrupowanie z zawodnikami z polskiej ligi. To był zupełnie inny poziom taktyczny, w niektórych przypadkach musieliśmy pokazywać podstawy. Na tym polu całkowicie popieram obecnego selekcjonera. Do Sousy mam tylko pretensje o to, że od razu skreślił Łukasza Fabiańskiego. Nie rozumiem, jak mógł z miejsca ustalić, że Wojciech Szczęsny będzie numerem jeden. Niedawno rozmawiałem na ten temat z trenerem bramkarzy reprezentacji Holandii Fransem Hoekiem, i też się dziwił.
Jan de Zeeuw, były dyrektor reprezentacji Polski za:sportowefakty.wp.pl

Gdyby Benfica nie sprzedawała swoich gwiazd...

Gdyby Benfica nie sprzedawała swoich gwiazd...
reklama

Camavinga zaprezentowany w Realu Madryt!

Camavinga zaprezentowany w Realu Madryt!

Ciekawa promocja BETFAN na dzisiejszy mecz!

Ciekawa promocja BETFAN na dzisiejszy mecz!

Liverpool chce rozbić bank na młodego gwiazdora

Liverpool chce rozbić bank na młodego gwiazdora
Mimo małej aktywności Liverpoolu na rynku w letnim okienku transferowym ''The Reds'' określili już cel na przyszły rok. Juergen Klopp chce odmłodzić środek pola w swoim zespole i idealną postacią do tego celu jest według Niemca Jude Bellingham z Borussii Dortmund. W Liverpoolu zdają sobie sprawę, że za 18-latka trzeba będzie zapłacić ogromne pieniądze i powoli przygotowują ofertę opiewającą na 80 milionów funtów, co byłoby najwyższym transferem przeprowadzonym przez ekipę ''The Reds'' w historii. Zawodnikiem interesuje się również Manchester United, jednak to Liverpool jest obecnie faworytem w wyścigu po jego podpis. Problemem w transferze może być nastawienie samego Anglika, który świetnie czuje się w barwach BVB i jeszcze nie chce opuszczać Bundesligi.
za:dailymail.co.uk
reklama