reklama

Czeka, czeka i... czeka

Czeka, czeka i... czeka
reklama

Kamil Glik uzdrowiciel!

Kamil Glik szybciutko uzdrowił kontuzjowanego gracza Kazachstanu. Legendarna akcja ''Gliksona''! ;)
źródło:youtube.com

Kuszczak wspomina Cristiano Ronaldo

Kuszczak wspomina Cristiano Ronaldo
Pierwsze, co nasuwa mi się na myśl, to jego uśmiech. To było niesamowite: lecisz na Ligę Mistrzów w poniedziałek rano, 8.00 na zegarku, większość zaspana i niemrawa, a on cały czas naładowany energią. Imponował tym, że zawsze miał plan. Przychodził do klubu i od razu wiedział, co po kolei musi zrobić. Każda godzina w klubie musiała być jakościowa. I w ten sposób szedł do miejsca, w którym jest dzisiaj. W West Bromwich wydawało mi się, że przychodzę do klubu bardzo wcześnie, wcześniej niż inni. W Manchesterze zobaczyłem gościa, który przychodził jeszcze wcześniej. Punkt 7.00 rano, Ronaldo jest w klubie. To był król szachownicy, na której ja byłem tylko pionkiem.
Tomasz Kuszczak za:newonce.sport

Na legionistach zrobił wrażenie gol Charatina z Barceloną

Na legionistach zrobił wrażenie gol Charatina z Barceloną
Jeśli chodzi o Ihora Charatina, to myślę, że będzie mu łatwiej, bo już grał w dobrym klubie, w europejskich pucharach. Nawet dziś pytałem go, jak to się stało, że strzelał rzuty karne w Ferencvarosi TC, bo w meczu ze Slavią wykonywał "jedenastkę". A on mówi do mnie: "Trenerze, nie tylko ze Slavią, bo z Barceloną też strzeliłem". Zrobił wrażenie na stołówce, przy śniadaniu, jak powiedział, że Barcelonie też strzelił karnego. Widać, że to bardzo pozytywny chłopak. Umiejętnie posługuje się językiem, zna rosyjski, angielski, także na pewno będzie mu łatwiej. Dużo też rozumie. Jego ojciec pochodzi ze Lwowa, matka z Węgier, taka trochę mieszanka narodowościowa.
Czesław Michniewicz za:Legia.Net
reklama

Mendes szantażuje Barcelonę odejściem Fatiego

Mendes szantażuje Barcelonę odejściem Fatiego
Jorge Mendes miał zaoferować Ansu Fatiego Manchesterowi City. W ten sposób portugalski agent chce wymóc na Barcelonie przedłużenie umowy z jego klientem.
za: Diario SPORT na Twitterze

Szokujące słowa Ceferina

Szokujące słowa Ceferina

To boli...

To boli...
reklama