reklama

Twarze Ronaldo, Messiego i Roberta Lewandowskiego w eFootball PES2022

Twarze Ronaldo, Messiego i Roberta Lewandowskiego w eFootball PES2022
reklama

Podsumowanie Barcelony w tym roku

Podsumowanie Barcelony w tym roku

Otamendi ciśnie bekę z Fatiego z ''10'' na plecach

W samej końcówce meczu Benfiki z Barceloną Nicolas Otamendi zaczepił Fatiego, pytając go z kpiącą miną: ''Ty jesteś Leo?'' :P

Kolejny gol Adama Buksy w MLS!

Polak już po raz 13. wpisał się na listę strzelców w tym sezonie MLS, tym razem pomagając NE Revolution w okazałym zwycięstwie 1-4 nad CF Montreal!
reklama

Kosmiczne liczby ''Lewego'' u Nagelsmanna

Kosmiczne liczby ''Lewego'' u Nagelsmanna

Koeman uważa, że Barca była... lepsza od Benfiki

Koeman uważa, że Barca była... lepsza od Benfiki
W kwestii fizyczności i szybkości jesteśmy słabsi od rywali. Z tymi zawodnikami, których mamy, musimy grać swoim stylem, tworzyć sobie sytuacje. I to robiliśmy, ale gdy się nie strzela goli, nie można wygrywać meczów. Straciliśmy piłkarzy, którzy dawali nam przewagę nad rywalami. Nie mamy żadnego prawego skrzydłowego oprócz młodego Demira, ponieważ brakuje nam Dembélé i innych zawodników w ataku. Mimo to próbujemy naszej gry, posiadania piłki, atakowania, ale w meczu z Benficą po raz kolejny zobaczyliśmy, że jeśli nie strzela się goli, to nie wygrywa się meczów. Benfica udowodniła już w swojej lidze, że jest silną drużyną. Dziś widzieliśmy jej jakość. Sprawiała nam dziś dużo problemów, ale my też komplikowaliśmy jej życie podaniami w poprzek boiska. Tworzyliśmy sobie sytuacje i według mnie wynik nie odzwierciedla przebiegu spotkania. Przez większość meczu byliśmy lepsi od Benfiki, ale po stracie drugiego gola mieliśmy dużo problemów. Uważam jednak, że stworzyliśmy sobie wystarczająco wiele sytuacji, żeby zdobyć w tym spotkaniu dwie bramki. Nie byliśmy gorsi ogólnie, byliśmy jedynie gorsi w wykończeniu.
Ronald Koeman za:fcbarca.com

Juventus bał się kontrataków Chelsea

Juventus bał się kontrataków Chelsea
W takich meczach trzeba się cofnąć i oddać trochę posiadania piłki rywalowi. Kibice pomagają bardzo, bo dają ci dodatkową adrenalinę i trochę energii. Wyniki są takie, jakie są. Dzisiaj potrzebowaliśmy meczu na zero z tyłu przeciwko moim zdaniem jednej z najlepszych drużyn w Europie. Cieszymy się bardzo ze zwycięstwa. Za 1:0 są też trzy punkty, nie zawsze trzeba wygrywać 3:0. Nie ukrywam, że baliśmy się kontrataków Chelsea. Oni w momencie, kiedy odbierają piłkę w środku pola, bardzo szybko przemieszczają się pod bramkę i są bardzo groźni. Dzisiaj tych kontrataków nie było, a jak były, to przerywaliśmy je faulami. W tej grze blisko naszego pola karnego czuliśmy się bardzo mocni. Myślę, że dzisiaj można było poczuć trochę Allegriego w tym zespole, szczególnie w fazie defensywnej. Jeśli chodzi o aspekt samej gry piłką, to na pewno trzeba jeszcze wiele poprawić, żeby wrócić na ten poziom, który Juventus prezentował parę lat temu.
Wojciech Szczęsny za:Polsat Sport
reklama