Na pewno inaczej to sobie wyobrażaliśmy, bo to trzeba było po prostu wygrać, ale stało się inaczej. Teraz czekamy na inne rezultaty i wierzymy, że jednak będziemy rozstawieni. Na pewno zawiedliśmy, ale były też dobre momenty w drugiej połowie. To jednak na niewiele się zdało, bo to ostatecznie oni strzelili decydującego gola. Absencje, z którymi borykaliśmy się dziś, to na pewno problem, ale szanse dostali też inni i na pewno trzeba sobie powiedzieć, że można było ugrać tutaj więcej. My mieliśmy więcej okazji, ale to Węgrzy okazali się skuteczniejsi i właśnie oni wygrali.Te gole tracimy za łatwo. Nie możemy po prostu popełniać takich błędów. Wynika to z wielu rzeczy, jak brak koncentracji, próba złapania rywala na spalonego, czy tempa. Dziś zabrakło nam w tych sytuacjach po prostu wszystkiego.