reklama

Paulo Sousa jest zadowolony z decyzji personalnych

Paulo Sousa jest zadowolony z decyzji personalnych
To był właściwy moment, by dać innym zawodnikom większą odpowiedzialność za zespół. Nie jestem trenerem, który boi się podejmowania ryzyka, podejmowania odważnych decyzji. Uważam, że to był odpowiedni moment i dobra decyzja, by podjąć walkę w ważnym meczu o punkty bez Kamila Glika i Roberta Lewandowskiego. Na boisku wybiegli zawodnicy z odpowiednim charakterem, by tchnąć zespół do walki. Postanowiłem zaangażować w istotnym spotkaniu młodych graczy, by to doświadczenie zaprocentowało później. To dla nich ważne w kontekście przyszłości. Mogliśmy zagrać lepiej i wygrać, ale tak się niestety nie stało. Nie zadajemy jednak w naszym zespole pytań "co by było gdyby". Podkreślam - to był właściwy moment, by wykonać kolejny krok w przód. Ale niestety, myślę, że nie każdy z piłkarzy był dziś w najwyższej formie.
Paulo Sousa za:sportowefakty.wp.pl
reklama

Koszmarne liczby Matty'ego Casha w meczu z Węgrami

Koszmarne liczby Matty'ego Casha w meczu z Węgrami

Wielki finansowy cios dla PZPN-u

Wielki finansowy cios dla PZPN-u

Piątek podsumował przegrany mecz z Węgrami

Piątek podsumował przegrany mecz z Węgrami
Ciężko powiedzieć na gorąco czego zabrakło. Na pewno graliśmy dobrze w piłkę. Wydaje mi się, że w pierwszej połowie tak naprawdę Węgry stworzyły sobie jedną sytuację ze stałego fragmentu gry i przegrywaliśmy. Później trzeba było gonić wynik, było 1:1 i przegraliśmy mecz po głupim kontrataku. Nie graliśmy źle, ale powinniśmy stwarzać więcej sytuacji pod bramką i te decyzje powinny być lepsze. Po przerwie graliśmy szybciej i stwarzaliśmy sytuacje. Wydaje mi się, że gdy w pierwszej połowie podchodziliśmy pod bramkę rywala, to brakowało ostatniego podania. Byliśmy nieźle ustawieni, może brakowało też decyzji. Musimy przeanalizować ten mecz i myśleć o barażach. Na pewno łatwiej się gra z Robertem. Nie ma co ukrywać, bo to jest napastnik światowej klasy. Są też takie mecze, gdzie Robert musi odpocząć i zregenerować się, bo gra dużo meczów i musimy pokazać swoją wartość. Wydaje mi się, że współpraca z Karolem nie była zła, choć mogliśmy razem stworzyć jakąś sytuację, może zagrać na klepkę, ale byliśmy daleko od siebie. Mieliśmy rozgrywać piłkę z środkowymi pomocnikami i to staraliśmy się robić. Brakowało decyzji, ułamka sekundy, by pójść na tę piłkę, wtedy może by wpadła.
Krzysztof Piątek za:Polsat Sport
reklama

Zieliński na gorąco skomentował porażkę z Węgrami

Zieliński na gorąco skomentował porażkę z Węgrami
Na pewno inaczej to sobie wyobrażaliśmy, bo to trzeba było po prostu wygrać, ale stało się inaczej. Teraz czekamy na inne rezultaty i wierzymy, że jednak będziemy rozstawieni. Na pewno zawiedliśmy, ale były też dobre momenty w drugiej połowie. To jednak na niewiele się zdało, bo to ostatecznie oni strzelili decydującego gola. Absencje, z którymi borykaliśmy się dziś, to na pewno problem, ale szanse dostali też inni i na pewno trzeba sobie powiedzieć, że można było ugrać tutaj więcej. My mieliśmy więcej okazji, ale to Węgrzy okazali się skuteczniejsi i właśnie oni wygrali.Te gole tracimy za łatwo. Nie możemy po prostu popełniać takich błędów. Wynika to z wielu rzeczy, jak brak koncentracji, próba złapania rywala na spalonego, czy tempa. Dziś zabrakło nam w tych sytuacjach po prostu wszystkiego.
Piotr Zieliński za:TVP Sport

Trener reprezentacji Węgier wbił szpilkę w Paulo Sousę

Trener reprezentacji Węgier wbił szpilkę w Paulo Sousę

No i nikt nie skrytykuje Roberta ;p

No i nikt nie skrytykuje Roberta ;p
reklama