reklama

Dani Alves już zaraża motywacją

Dani Alves już zaraża motywacją
reklama

To jest właśnie Dani Alves

To jest właśnie Dani Alves

Komentator Polsat Sport o braku ''Lewego'' z Węgrami

Komentator Polsat Sport o braku ''Lewego'' z Węgrami
Muszę przede wszystkim powiedzieć, że jest mi niezmiernie przykro, że piłkarz, który wielokrotnie mówi nam o tym, jak ważna jest dla niego reprezentacja, jak ważne jest dla niego bycie kapitanem i bicie własnych rekordów. Ja bardzo doceniam Roberta za to, co robi i za to jakim jest piłkarzem, natomiast jest mi z tym źle, że w tym meczu nie zagrał i nie pomógł kolegom, że tak naprawdę wypisał się z tego meczu po spotkaniu wyjazdowym z Andorą. To było źle rozegrane, bo jeżeli Robert był zmęczony, czuł, że coś jest nie tak, to czemu grał 90 minut na sztucznej murawie z Andorą. Mieliśmy ten meczu pod kontrolą. Trzeba było zagrać 45 minut i zejść, zostawić sobie furtkę, być zgłoszonym do meczu z Węgrami i ewentualnie z tej ławki wejść. Przede wszystkim być z tym zespołem. Jeśli jest się kapitanem, to jest się za ten zespół odpowiedzialnym. Jeśli rzeczywiście fizycznie czuł się słabiej, ja to rozumiem, bo piłkarsko przychodzą takie momenty, ale jednak się z tą reprezentacją nie rozstajesz, jesteś kapitanem i zostajesz do końca zgrupowania, nie opuszczasz jej. Wiem, że Robert dojechał na jeden trening, ale to nie jest zgrupowanie dochodzeniowe jak za juniora. To jest zgrupowanie reprezentacji Polski, której jest kapitanem i najlepszym piłkarzem. Obecność tego piłkarza dużo daje pozostałym zawodnikom kiedy jest z nimi cały czas. Mogą z niego cały czas korzystać, będąc z nim w hotelu, na treningu. Mogą słuchać jego podpowiedzi i rad. On opuszcza zgrupowanie, dojeżdża na trening i mecz, siada na ławce, ale nie może wejść, bo się sam z tego meczu wypisał
Marcin Feddek za:polsatsport.pl

Szpakowski też krytykuje Sousę

Szpakowski też krytykuje Sousę
Na własne życzenie zrobiliśmy sobie kłopot. Nie rozumiem, dlaczego od początku nie grał Piotr Zieliński. Czemu nie wpisaliśmy do protokołu meczowego Roberta Lewandowskiego? Jestem zdziwiony faktem, że nasza reprezentacja nie robi progresu. Za kadencji Sousy wygraliśmy sześć spotkań, ale zadajmy sobie pytanie, z kim? Po dwa razy z San Marino, Albanią i Andorą. Z każdym z tych zespołów straciliśmy też bramkę. To jest problem, bo nie widać postępu w naszej grze. Wypadliśmy z rozstawionej "szóstki" i zrobił się spory kłopot. Straciliśmy mecz u siebie, zagramy z dużo silniejszym rywalem. Sami strzeliliśmy sobie w nogę… Chyba zapomniał, że porażka zabiera nam rozstawienie. To dla nas duży kłopot. Przy odrobinie szczęścia na dzień dobry gralibyśmy z teoretycznie słabszym przeciwnikiem. Na silniejszego można trafić później, ale równie dobrze była szansa na dwa mecze na PGE Narodowym. Nie ruszasz się z miejsca, masz decydujące spotkania w domu. Lepiej być nie mogło, ale nie potrafiliśmy tego dopilnować. Z jakim wyżej notowanym zespołem wygraliśmy? Nie udało się z Anglią, Hiszpanią, Szwecją… Nawet ze Słowacją oraz Islandią nie potrafiliśmy sobie poradzić.
Dariusz Szpakowski za:sport.tvp.pl
reklama

Trzeci strój Romy na sezon 2021/2022

Trzeci strój Romy na sezon 2021/2022

A tutaj widoczne japonki Alvesa

A tutaj widoczne japonki Alvesa

Tradycja Daniego Alvesa

Tradycja Daniego Alvesa
reklama