Radosław Kucharski ma ileś cech, które są bardzo dobrymi cechami. Powodują one, że jest dyrektorem sportowym Legii Warszawa i nie planuję zmian. Dwie cechy są podstawowe: pierwsza to jego wiedza, umiejętność oceny zawodników, wyszukania i doprowadzenia do transferów - bardzo to cenię. Przez ostanie lata, które transfery postrzegamy jako udane, były jego dziełem. Druga cecha to uczciwość. W swoim życiu biznesowym nie spotkałem się z takim środowiskiem jak piłkarskie - gra interesów, agenci i w dużej mierze wypaczone relacje. Uczciwość i takie poczucie, że ktoś nie robi czegoś bokiem, są bardzo rzadko spotykane. W całej grze piłkarskiej w Europie częstym zjawiskiem są podłączenia pod grupy wpływów, agentów i wszyscy tym grają. Radek Kucharski nie dał mi żadnego powodu, by myśleć że to się dzieje w jego pionie sportowym, że mógłbym podważać tę uczciwość. Radek ma też sporo wad i opier...m go za to, bo sam się wkur...m, że to się dzieje. Jedną z jego wad są umiejętności komunikacyjne i nie dotyczy tylko kontaktów z ludźmi z zewnątrz. Nie wynika to jednak z tego, że on olewa ludzi, on po prostu non stop pracuje. Liczba agentów, którzy podsyłają swoje pomysły i potem narzekają, że on ich nie realizuje jest ogromna. Tymczasem on nie jest podatny na takie rzeczy. Dlatego jest średnio lubiany w tym środowisku, nie daje się kontrolować. Jeżeli che być dyrektorem sportowym będzie musiał zmienić się w zakresie komunikacji, bo te narzekania są prawdą.