Był gwiazdą. Jako trener nie zbliża się do tego, kim był jako zawodnik. On nie ma w ogóle żadnego CV. Nic nie wskazuje na to, że jest odpowiednim kandydatem. Jedziemy po topowego trenera, a sprowadzamy takiego, który nawet nie jest najlepszy w Portugalii. To niepoważne i niesmaczne. Wciąż tli się we mnie nadzieja, że to blef ze strony zarządu Flamengo. Zaczynam się jednak obawiać, że jest inaczej, bo Paulo Sousa miał podpisać kontrakt z Internacionalem. Paulo Sousa? To musi być żart. Jest następną opcją. Ten pomysł może wypalić, ale szanse na to wynoszą dziesięć procent.