W trakcie lockdownów czułem sie trochę samotny i nie byłem zadowolony ze swojego życia. W takim stanie nie możesz wykonywać swojej pracy poprawnie. Fizycznie czułem się dobrze, ale nie trenowałem z uśmiechem na twarzy. Rozmawiałem wtedy z władzami klubu o odejściu, bo chciałem być bliżej mojej rodziny. Moja chęć odejścia nie miałem jednak nic wspólnego z samym klubem. Kocham Manchester City. Ostatecznie nic się nie wydarzyło. Zostałem i do końca moich dni w City będę dawał z siebie wszystko.