Tu stawia się na ofensywnych graczy, którzy zrobią show. Choćby taki Adrian Mierzejewski, który lewą nóżką wiązał krawaty, strzelał, asystował. Myślę, że Krychowiak będzie musiał pokazać bardziej ofensywną wersję siebie, żeby szejkowie byli zadowoleni. Bo inaczej się obrażą, powiedzą - jak mają w zwyczaju - zapłacimy jutro, a potem nie zapłacą przez trzy-cztery miesiące.