reklama

''Lewy'' już wylądował w Monachium

A od jutra Polak wraca do treningów z Bayernem Monachium...
reklama

Lothar Matthaus zarzuca Bayernowi hipokryzję

Lothar Matthaus zarzuca Bayernowi hipokryzję
Bayern z wdzięcznością przyjął to, że zarówno Mane, jak i de Ligt ogłosili, przynajmniej wewnątrz swoich klubów, iż chcą trafić do mistrzów Niemiec. Dzięki temu zespoły mogły znaleźć rozwiązanie. To zwykle przyspiesza transfer, ponieważ większość klubów stara się uzyskać rozsądną opłatę za zawodnika, który chce odejść. Robert Lewandowski zrobił to samo, a nawet publicznie wypowiedział się bardzo jasno na temat FC Barcelony. Tu jednak Bayern nie pozwolił odejść wyjątkowo zasłużonemu zawodnikowi za rozsądną cenę w wysokości około 40 milionów euro. Ściąganie innych piłkarzy do Monachium w podobnych okolicznościach jest w porządku, ale spełnianie życzeń własnych zawodników już nie. Szkoda. W tym wypadku po obu stronach popełniono wiele błędów zarówno w komunikacji zewnętrznej, jak i wewnętrznej. Dlatego życzę klubowi i samemu zawodnikowi, którego niezwykle cenię i jestem jego wielkim fanem, aby wszystkie strony znalazły rozwiązanie.
Lothar Matthäus za:Sky Sports Deutschland

Gorzkie słowa Daniego Alvesa o Barcelonie

Gorzkie słowa Daniego Alvesa o Barcelonie
Barcelona nie dba o ludzi, którzy stworzyli historię klubu. Nie wyjechałem smutny. Opuściłem klub szczęśliwy, że wróciłem do Barcelony. Marzyłem przez pięć lat, aby przeżyć tę chwilę jeszcze raz. Jedyne, co mi się nie spodobało, to sposób, w jaki się ze mną pożegnano.
Dani Alves za:Guardian

Były napastnik Legii nie wierzy w awans Lecha

Były napastnik Legii nie wierzy w awans Lecha
Pierwszy mecz toczył się pod całkowitą kontrolą Karabachu. Mimo że mistrz Polski grał u siebie, swoją grę oparł na kontrach i uważam, że ta decyzja była uzasadniona. Nie wierzę jednak, żeby drużyna, która grała w ten sposób na własnym boisku, mogła się przeciwstawić Karabachowi w rewanżu, który u siebie prezentuje jakościowo zupełnie inną piłkę. Nie lekceważmy czynnika kibicowskiego - kibice są w stanie napędzić zespół i silnie go zmotywować. Karabach już w pierwszym spotkaniu stworzył sobie sporo sytuacji, a teraz na pewno będzie skuteczniejszy. Jestem przekonany, że awansuje. Trzeba to wyraźnie powiedzieć, że mistrz Polski nie ma szans. Niemniej, Lecha nie można zlekceważyć. To wciąż silna i niebezpieczna drużyna, a pierwszy mecz wyraźnie to pokazał. Doświadczenie i klasa zawodników Karabachu jest jednak znacznie wyższa. Myślę, że w rewanżu Lech zastosuje tę samą taktykę i oprócz kontrataków, będzie się opierał na "standardach". Jeśli Karabach zagra co najmniej tak samo jak w Poznaniu, ale z lepszym wykończeniem, wynik będzie inny.
Mahir Emreli za:weszlo.com
reklama

Czasem bywa i tak :P

Czasem bywa i tak :P

Harry Kane może zostać następcą Lewandowskiego!

Harry Kane może zostać następcą Lewandowskiego!
Jak podały niemieckie media, Harry Kane został wytypowany w Monachium na następcę Roberta Lewandowskiego. Włodarze ekipy mistrza Niemiec wierzą, że uda im się przekonać Polaka do wypełnienia kontraktu i odejścia dopiero po zakończeniu nadchodzącego sezonu. Wtedy też ''Bawarczycy'' spróbują sprowadzić Kane'a. Obecnie taki transfer jest niemożliwy do przeprowadzenia z powodów finansowych, jednak w 2023 roku Anglikowi pozostanie tylko rok kontraktu, co ma znacznie obniżyć jego rynkową cenę. Nawet jeśli Robert Lewandowski odejdzie z Monachium w obecnym okienku, Bayern będzie chciał ściągnąć na najbliższy rok tymczasowe zastępstwo, by następnego lata zgłosić się po Kane'a. Napastnik reprezentacji Anglii ma być otwarty na przenosiny do Monachium.
za:Sky Sport

Trzy kontuzje w Lechu Poznań przed rewanżem z Karabachem!

Trzy kontuzje w Lechu Poznań przed rewanżem z Karabachem!
John van den Brom poinformował podczas konferencji prasowej, że z powodu urazów na rewanżowy mecz eliminacji do Ligi Mistrzów z Karabachem nie przylecieli Dani Ramirez, Adriel Ba Loua oraz Afonso Sousa. Wszyscy trzej nabawili się kontuzji podczas sobotniego meczu o Superpuchar Polski. Żaden z urazów nie jest jednak poważny i piłkarze powinni być do dyspozycji trenera w kolejnych spotkaniach.
za:interia.pl
reklama