Sami sobie utrudniliśmy życie. Nie możemy tak tracić goli, nie wykorzystaliśmy też dwóch ważnych szans bramkowych, więc w pewnym momencie zrobiło się 1:4. Odpadnięcie z LM boli. Jesteśmy źli, rozczarowani. Teraz jednak musimy skupić się na lidze, bo nie rozpoczęliśmy dobrze tego sezonu i potrzebujemy energii fizycznej oraz mentalnej. Musimy zaakceptować porażkę i przekuć rozczarowanie w motywację na następny mecz przeciwko Lecce.