Santos umie złapać balans między spokojem a pobudzeniem szatni, przede wszystkim bardzo dba o dyscyplinę. Nie chodzi tutaj o trzymanie zawodników pod butem, ale dzięki relacjom wzajemnego szacunku, bo piłkarze szanują Santosa, łatwiej kierować zespołem. Trener to naturalny lider, nie udaje. Jest spokojny, ale gdy trzeba podnieść głos czy powiedzieć coś mocniej – też nie ma z tym problemu.